środa

Gdy coś Ci nie wyszło, gdy jest Ci źle...

Chwilami mam dość wszystkiego i nic mi się nie chce...

Wy też tak macie?
... przecież każdy z Nas miewa takie chwile.
To chyba normalne.

polish blogger,blogerka DIY,wnętrza,lifestyle,waman,beauty,girl,happylife

Na drugi dzień jest lepiej... o ile nie oglądamy się na innych!!!

To niestety Nas gubi.

W momencie, kiedy coś jest nie tak lubimy rozglądać się na boki w poszukiwaniu  tego czegoś czego nam brakuje.

Wydaje Nam się, że oni muszą mieć to coś, robić coś inaczej... przecież są tacy szczęśliwi, radośni.

Więc co do cholery jest ze mną nie tak?

Pogrążamy się w żalu do całego świata, dopada nas coraz większa depresja i wtedy nic nam się nie chce.

Nie ma nic gorszego, niż szukanie pocieszenie w czyimś nieszczęściu lub próba "dobicia się" czymś czego nie mamy.

Nie mogę patrzeć i słuchać jak ludzie narzekają jak im źle, jakiego mają pecha, dlaczego im nie wychodzi itd. itp.

W chwili słabości wystarczy spojrzeć na to co się ma, co się osiągnęło, jak blisko jesteśmy celu.

Przecież każdy ma coś za co może być wdzięczny losowi, rodzicom, genom, pracy własnych rąk...

Każdy ma coś czego mógłby pozazdrościć mu ktoś inny:

DZIECI -  których posiadanie dla Nas jest sprawą oczywistą dla innych jest tylko marzeniem
STAŁA PRACA - nawet ta według Nas źle opłacana, dla innego będzie spełnieniem marzeń
spokój w domu, miejsce w którym czujemy się bezpiecznie
inteligencja
uroda
partner życiowy
gęste włosy
piękna cera
...

Każdy z Nas ma to coś co powinno dawać mu siłę w chwilach słabości. Musicie wyszukać te rzeczy. Jest z pewnością ich całe mnóstwo!
A gdy już je znajdziecie/zauważycie zróbcie z nich swój osobisty emocjonalny silnik napędzany optymizmem.

Uruchamiajcie go często, za każdym razem w chwili słabości, zwątpienia.

Zróbcie z niego swój własny, słodki bagaż emocjonalny. 

Lepiej pocieszać się swoimi walorami, osiągnięciami niż pogrążać się w smutku.

Pamiętajcie optymizm uzależnia - wiem coś o tym.

Szkoda każdego dnia, godziny, minuty na czekanie na lepsze.

Ja staram się jak najprędzej skupiać na tym co dobre, gdy dopada Mnie chandra.
Układam w głowie plan i wdrażam go w życie. Nie jest łatwo, nie każdy dzień jest taki sam i nie zawsze świeci słońce. 

Mnóstwo sytuacji Mnie wnerwia, rzeczy wkurza, chwilami mam ochotę ugryźć ścianę! Serio...

Jednak po chwili, gdy opadną emocje i przypomnę Sobie po co, dla kogo i jak żyję to reszta (ta zła) przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie...

Lepsze samo nie przyjdzie, lepsze czeka za rogiem... tylko wyciągnij rękę...


XOXO

18 komentarzy:

  1. Prawda. Mam to szczęście, że potrafię cieszyć się również z małych rzeczy i doceniam wszystko co mam. Miłej i pogodnej środy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko.to.jest.prawda.i.takie.oczywiste.ale.czase.wstajemy.lewa.noga.i.......jest.zle.a.potem.lepiej.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd zostałam matką, codziennie Bogu dziękuję.... Wdzięczność za to co mamy to podstawa.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się uczę. Nie wyssałam tego z mlekiem matki i przyznaje bez bicia u mnie to wciąż proces.
    A starać się chcę bo wiem, robię to nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla dzieci, które są uważnymi obserwatorami i naśladowcami.
    pzdr serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym się kiedyś nauczyć takiego optymizmu. U mnie to ciągła praca, wzloty i upadki, ale im optymizm uzależnia i mnoży się :D
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma gorsze dni,jednak sama z uporem odwracać się zawsze w tą lepszą stronę życia i napełniam szklanki do połowy, zamiast widzieć je wpół opróżnione:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy ma gorsze dni,jednak sama z uporem odwracać się zawsze w tą lepszą stronę życia i napełniam szklanki do połowy, zamiast widzieć je wpół opróżnione:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O właśnie, nic samo nie przyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisane :) Każdy z nas ma ciężkie dni, ale warto wtedy policzyć do 10, zacisnąć zęby i przeć do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  10. W 100% się zgadzam :) Obecnie dla mnie najlepszą metodą na relaks jest medytacja, jeżeli ktoś jeszcze nie próbował to serdecznie zachęcam do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo motywujące! Popieram w stu procentach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Motywujące i prawdziwe :) Dobra rada, też staram się tak robić, ale niestety nie zawsze wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda pięknych chwil na zamartwianie się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam najlepsze samopoczucie jak skupiam się na sobie i pozytywnym działaniu! Oczywiście trzeba pamiętać o bliskich i liczyć się z ich zdaniem, ale dla mnie nie ma nic gorszego jak palić swój czas na głupoty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszenie się z małych rzeczy jest sztuką, ale dzięki temu naprawdę łatwiej o optymizm :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń