środa

Płaszcz, czyli nowe obicie pufy w pokoju córki - DIY

RECYKLING



Nurt, który uwielbiam. Nie ma nic bardziej kreatywnego, niż nadanie niepotrzebnej rzeczy drugiego życia.  


Mnie najbardziej kręcą nietypowe rozwiązania.

Tym razem ze starego płaszcza uszytego z grubej, czarnej tkaniny postanowiłam zrobić nowe obicie pufy.

Pufa, koloru różowego stała w pokoju córki i spędzała mi sen z powiek. Obiecałam jej jakiś czas temu, że ten ostatni element starego (RÓŻOWEGO) pokoju zniknie raz na zawsze.

Poniżej zdjęcie pokoju córki. Wszystko B&W. Tylko ta pufa pozostała w różowym kolorze... no musiałam coś z nią zrobić


Zaczęłam od rozcięcia płaszcza na części. Zaczynamy od odcięcia podszewki. Następnie na lewej stronie wycinamy szwy łączące poszczególne elementy. Musimy pozyskać osobno rozprute rękawy, osobno kołnierz i wreszcie największy element czyli plecy razem z przodem  (te elementy pozostawiamy złączone)

Ja przyznam się szczerze, iż nie rozpruwam tylko wycinam zszycia i tak otrzymuję pojedyncze elementy. Możecie użyć nożyczek lub czegoś elektrycznego do wycinania. Ja wycinam nożyczkami elektrycznymi SKIL.

Odcinamy też guziki. Jeśli chodzi o kieszenie zewnętrzne to zależy od Was i od modelu kieszeni. W tym przypadku kieszenie zostawiłam na swoim miejscu. Możecie je zaszyć lub zostawić w naturalnej formie. 




Służą jako schowek na książkę lub telefon.



Wszystkie elementy będziemy układać na pufie lewą stroną do góry i spinać szpilkami. W ten sposób łatwo będzie je zszyć na maszynie. 



Zaczęłam od największego elementu, czyli pleców, które przykryły prawie całe siedzisko pufy. Przód płaszcza zakrył boki.

Elementy, które wystawały poza pufę obcięłam i zaczęłam bawić się w puzzle. Musicie starać się dopasować do siebie elementy w taki sposób, żeby  zakryły całą pufę.

Ja np. dół obydwóch rękawów zszyłam ze sobą i w ten sposób miałam już zakrytą jedną stronę pufy.


Tutaj musicie wykazać się kreatywnością i przypomnieć sobie zabawy z dzieciństwa w nieukładanie kolców lego i puzzli. 


Starajcie się przypinać szpilkami poszczególne elementy i zszywać je ze sobą. I tak po kolei. Najtrudniej jest zszyć ostatni element. Musi być dość ciasno przyszyty do reszty, ale na tyle luźno żeby wsunąć go ponownie na pufę. 


Na koniec odwracamy pufę do góry nogami i przy użyciu zszywacza tapicerskiego mocujemy tkaninę na stałe. Jeśli odnawiacie starą pufę tak jak ja, wtedy nie musicie wykańczać spodu poszewką, ponieważ ona już tam jest. 

Uwierzcie mi, że to jest bardzo proste i każdy może wykonać to samodzielnie w domu.

Jeśli macie w domu fajną pufę, lecz nie w tym kolorze...

Jeśli spotkacie w komisie meblowym pufę, która jest ładna ale ten kolor...

Jeśli chcecie coś zmienić...

Wystarczy wybrać odpowiednią tkaninę. Może być nowa lub możecie poddać recyklingowi niepotrzebny płaszcz.

Polecam płaszcze ze względu na duży rozmiar. Im większy płaszcz, tym mniej sztukowania.



XOXO

9 komentarzy:

  1. Fajne. Kreatywne i ładne wykonanie.
    K.P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic się nie może zmarnować- REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny! A już ta kieszonka na książkę mnie na łopatki położyła :p

    OdpowiedzUsuń
  4. I można? Można... :-D Extra!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyszła, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i praktyczny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie :) Mały, stylowy i praktyczny mebel.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow wyszło naprawdę super, niestety nie mam takich zdolności jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super kreatywne! ja jednak jestem chyba tradycjonalistką, no i nie mam takich zdolności... ale widziałam podobną pufę ostatnio w odyssea meble :)

    OdpowiedzUsuń