czwartek

Debiut na targach Home Decor 2014

Witam Was po krótkiej przerwie.


Dzisiaj będzie wyjaśnienie, które należy się wielu osobom ...

W życiu niestety nie zawsze wszystko układa się tak jakbyśmy sobie tego życzyli ... ostatnio i u Mnie nie poszło wszystko tak jak miało być ...

Ale od początku ...

Pamiętacie moją wygraną na warsztatach, prawda ??? A oprócz wygranej możliwość udziału w targach Home Decor i Arena Design. Wspaniałe prawda ???
Niestety życie zrobiło mi psikusa .........

Wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik i już z samego rana będę siedziała w samolocie, później w busie ... w końcu docierając do Poznania. Niestety tak się nie stało :(

Splot różnych okoliczności, nieprzyjemnych sytuacji, brak zasięgu, okropne opady śniegu (we Włoszech) itp. rzeczy uniemożliwiły mi przybycie na targi ...

W Poznaniu czeka miejsce przygotowane specjalnie dla Mnie, a Ja gdzie jestem ??? och szkoda słów ... jakiego miałam doła ... 

I tutaj chciałabym z całego serca podziękować Uli, Ani, Kasi i Dagmarze !!!

Jesteście kochane i wybawiłyście Mnie z tej potwornie niezręcznej sytuacji ... DZIĘKUJĘ.

Dziewczyny mimo problemów technicznych i braku łączności ze Mną stanęły na wysokości zadania i stworzyły za Mnie aranżację, którą można było podziwiać na targach. 
Oto ona:



A poniżej aranżacje moich wybawicielek:





A tak wyglądała cała strefa BLOGGERS ZONE


Ta sytuacja pokazała po raz kolejny, że w Naszym Blogowym Świecie jest naprawdę mnóstwo wspaniałych kobiet na które zawsze można liczyć.

A Ja mogę jedynie żałować, że Mnie tam nie było ... ale cóż ... zdarzają się przecież sytuacje bez wyjścia ...

XOXO

11 komentarzy:

  1. Zawsze jest wyjscie:-) pokazaly to dziewczyny I wielkie im brawa za to!!jestem przekonana, ze przedvToba jeszcze nie jedna tak impreza!!!! buzka!

    OdpowiedzUsuń
  2. łomatko, ale się musiałas czuc... wyobrazam sobie te nerwy! dpbrze ,że są takie wspaniałe dziewczyny ♥
    oby więcej bez takich przygód!
    a aranzacje wspaniałe :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wpolczuje!!!

    sliczne aranzacje. ja tez nie bylam, a mam rzut beretem ze tak sie brzydko wyraze. I dzisiaj zaluje bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, bardzo mi przykro, wiem z jaką radością i entuzjazmem do tego podchodziłaś. Cieszę się, ze miałaś na kogo liczyć. Dziewczynom jak i Tobie należą się brawa. Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierze,ze wszystko co sie dzieje w zyciu jest "po cos"..... Trzeba sie cieszyc i wierzyc,ze tak mialo byc...Nie stresuj sie,co innego gdybys nie przyjechala,bo nagle by Ci sieodechcialo,ale tak... Tak mialo byc...
    Zobacz-okazalo sie,ze masz ludzi na ktörych mozesz liczyc !!!!-przyjaciöl-to jest bezcenne !!!!
    Tak wiec...wyluzuj.Nie jestes winna!! Wszystko poszlo dobrze!!!
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
  6. Różnie się w życiu układa, takie przeszkody potrafią być mocno wkurzające, ale najważniejsze, że nie do końca się posypało. Aranżacje piękne: dziewczyny stanęły na wysokości zadania :) to fantastyczne, że na można na kogoś tak liczyć! Pierwszy raz dzisiaj u Ciebie jestem, dzięki Twoim odwiedzinom u mnie i bardzo się cieszę - podoba mi się u Ciebie i zostaję :)
    Pozdrawiam :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze w takich momentach szukam plusów .... teraz wiesz,że i w blogowym świecie są ludzie,na których możesz liczyć ....

    OdpowiedzUsuń
  8. o jeju wielka szkoda że nie dojechałaś ; (, pogoda naprawdę lubi płatac figle ; (

    OdpowiedzUsuń
  9. Heh, bywa i tak. Miło, że dziewczyny stanęły na wysokości zadania. Swoją drogą, podoba mi się dywan w "Twojej" aranżacji. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdarza się. Nie na wszystko w życiu mamy wpływ i nie wszystko da się zaplanować.

    OdpowiedzUsuń
  11. O proszę.. nie wiedziałam, że tak się sytuacja rozwinęła! Całe szczęście, że dziewczyny wyrobiły się ze wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń