wtorek

Weekendowe spotkania ...

Kolejny długi weekend za nami ...


Ostatnie trzy dni bawiliśmy się dość intensywnie. 

Rodzinne spotkanie z okazji 35 rocznicy ślubu ...

Obiad u rodziców ...

Kolacja z przyjaciółmi ...

Zabawy na lodzie ...


Uwielbiam takie dni ... Uwielbiam takie spotkania ...
 
 *******************************************************************

... pokój córki małymi kroczkami zmierza ku końcowi ... jeszcze kilka rzeczy trzeba zrobić, ale już jutro pokażę Wam kolejną rzecz jaką robiłam wraz z instrukcją !!!!


XOXO

22 komentarze:

  1. ale bym się wybrała na lodowisko.. :")
    ale w tym roku to moge o tym zapomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez lubię takie dni :) na łyżwach nie jeździłam już tak dawno!
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby moje okolice ... ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było wpaść z Dzieciakami na herbatkę :-)

      Usuń
  4. U Was to wolne chwile chyba zawsze spedzane są rodzinnie :))))
    Milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie spotkania))) Cala rodzinka,nawet Ci ,ktörych prawie nie znamy....
    Tu gdzie mieszkam robia co 5 lat " spotkania kuzynostwa"-tez super sprawa...
    U nas +10°C...ale masz racje..trzeba wyciagnac lyzwy i pojechac na lodowisko!!!
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkania kuzynostwa to musi być super sprawa :)

      Usuń
  6. Moja ostatnia zabawa na lodzie skończyła się gipsem więc omijam z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Razem z Zuzą uwielbiamy lodowisko:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. trudno nie być zadowolonym z tak spędzonego czasu - nie ma to jak małe-wielkie szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. łomatko! jak ja dawno na łyżwach nie jeździłam.... chyba bym już nie dała rady:-)))
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  10. Łyżwy... kiedy to było kiedy ostatni raz miałam je na nóżkach swoich... Chyba to wtedy zabawa skończyła się gipsem na nodze... na szczęście nie mojej, ale i tak smutno było patrzeć na cierpienia koleżanki ...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jazda!! Narobiłaś mi ogromnej ochoty na łyżwy...a miałam je na nogach z jakieś 18 lat temu :P
    Buziaki ślicznotko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak ja dawno nie byłam na łyżwach chyba z 3 lata temu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajowo:))) już nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak wspaniale sprzędzone dni z rodzinką są bezcenne :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń