niedziela

SOBOTNI luzzzzzzz


Tak trudno znaleźć czas dla siebie w okresie przedświątecznym...... 
Jednak warto to zrobić, i spokojnie, z boku przyjrzeć się swoim poczynaniom. Przemyśleć raz jeszcze co jest konieczne , a co zupełnie zbędne. Ten wir, szaleństwo przedświąteczne, te ciągłe myśli - co jeszcze muszę, tego nie zdążę, jeszcze to i jeszcze tamto.........Wiem coś o tym...
Troszkę luzu, troszkę przyjemności, troszkę spokoju, oderwanie myśli.
Należy nam się to przed kolejnym pracowitym tygodniem.
Ja zrobiłam sobie tą przyjemność.


Śniadanko....
Naleśniki to jedna z tych przyjemności, która moim dzieciom smakuje zawsze i wszędzie :)
Dzisiaj przygotowaliśmy sobie małe przyjęcie naleśnikowe - małe rączki dekorowały, wycinały, ozdabiały. Czego tam nie było........gwiazdki, reniferki i inne cudaki. Wszystko oprószone cukrem, czekoladą , dżemem......Same słodkości.

fot.LadyDi

Nie będę rozpisywała się nad sprzątaniem po tej zabawie :)........ cukier puder na blatach i podłogach, dżem na podłodze, czekolada, tłuste rączki............. ;)
"dom to nie muzeum córeczko" jak mówi moja mama :)
Przecież dzieci wyrosną, a wtedy pozostanie czysty, ale pusty dom............

fot.LadyDi


Bałwan, dokładnie rzecz ujmując to pani bałwanowa :) lub po prostu "dziewczyna ! mamo..." - jak stwierdził synek.
Stanęła dumnie w naszym ogrodzie. Odziana w różowe dodatki uśmiecha się do nas zza okna. Zabawy na śniegu, oczywiście tak...... bitwa na śnieżki, rzucanie śnieżką do celu, toczenie jak największej kuli. Było miło, przyjemnie, bez pośpiechu......

fot.LadyDi

Kakao dodatkowo umilało nam zabawę na śniegu.
Synek postawił przy nim strażnika, tak na wszelki wypadek - "żeby nikt nam nie wypił"

fot.LadyDi

Każdemu z nas przyda się taki dzień luzu ......


38 komentarzy:

  1. Zgadzam się trzeba trochę zwolnić, bo ta bieganina naprawdę do niczego nie prowadzi a wiele rzeczy mija nam przez to bezpowrotnie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. DZień luzu-ja się zgłaszam.Niedziela to na to dobry czas.Pozwalam wtedy sobie czasem , zrzucić część trywialnych obowiązków domowych na mojego m.Tylko zabaw na śniegu brak ;-(

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas wczoraj caly dzien lał deszcz :( ale tez zrobilismy sobie dzien Luzu. Pomysl w wycinanki nalesnikowe bardzo mi sie podoba i wykorzystam niebawem

    OdpowiedzUsuń
  4. My też dziś luzujemy ...
    Po szaleństwach na śniegu i roxgrxewajacej dyniowej (zamrozonej specjalnie na takie chwile) chłopaki drzemią i drzemią... a ja mam czas dla siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mam pomrożoną dyniową :) miło jak dzieciaczki jeszcze śpią w dzień....

      Usuń
  5. U nas nie ma już prawie śniegu na takiego bałwana ; (

    OdpowiedzUsuń
  6. Balwanka przepiekna!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. przemiły reportaż :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, tak rodzinnie!!! Też bym tak chciała, tylko jest jeden problem - śnieg mi stopniał:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że jeszcze popada :)

      Usuń
  9. A śnieg sobie uciekł!
    Ja tam nawet lubię tę bieganinę. Fakt, że nie mam jeszcze takiej "swojej" rodziny, więc pewnie mam mniej obowiązków, ale tyyyle sobie nawymyślałam do zrobienia, plus studia, plust praca, że łoho :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli przed świętami jesteś w swoim żywiole :) nabiegasz się , pozałatwiasz.... Jak będziesz miała "swoją" rodzinę to na 100% będziesz im organizowała wspaniale czas .

      Usuń
  10. U nas niestety też śnieg zniknął, jest za to przecudne błoto i mój złoty pies przemienił się w czarnego stwora. I z tej okazji były naleśniki, tyle że z czekoladą :-)
    Pozdrawiam
    EWa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to musiało być wesoło :)szczególnie podczas kąpieli czarnego stwora :)

      Usuń
  11. Piękna sobota, spędzona na chwile co w życiu są najważniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie tez nalesniki wygrywaja popularnoscia:)zaplanowane na jutro,a ze zostalo ozdobek piernikowych to sie bedzie dzialo!dobre to stwierdzenie,ze "dom to nie muzeum"...czasami tak o tym zapominam,a przy dwojce to trzeba sobie odpusic;)pozdrowka-fajny balwan;)a raczej bałwanowa...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak trzeba odpuścić, inaczej można siebie i przy tym innych umęczyć :)
      pozdrawiam

      Usuń
  13. ...świetny pomysł z tymi naleśnikami...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja czekam na dzień pełen luzu. wiem, że nastapi. czekam z utęsknieniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, żeby nadszedł jak najszybciej :):):)

      Usuń
  15. Ale cudny bałwanek.Moje chłopaki też uwielbiają naleśniki i taką zabawę z mamą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) naleśniki i zabawa na śniegu..... :)pozdrawiam

      Usuń
  16. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Pluszowy bałwan jako strażnik kakao :) Dobry pomysł! Mój Marcin póki co we wszystkich zabawkach widzi tylko jedno zastosowanie - jedzenie ;) Dobrze, że pluszaki znoszą to lepiej niż gąbka...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    _________________
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to masz wesoło w domku :)
      pozdrawiam

      Usuń
  18. Super zabawa i o to chodzi w tych całych przygotowaniach do świąt. Pozdrawiam ciepło Di:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. no pani bałwanowa, no widać przecież ;)

    OdpowiedzUsuń